Stambuł - praktyczne porady

Portret użytkownika annaszczepanek
Flagi w Stambule wiszą wszędzie
Turecka flaga

Jak do każdego dużego miasta – wjechać do Stambułu jest całkiem prosto. Nieco trudniej się w nim odnaleźć. Dlatego, zanim się pojedzie, warto spojrzeć choć kilka razy na mapę, dowiedzieć się czegoś o języku i mieć świadomość, w jaki sposób najskuteczniej się po Stambule poruszać.

Jak dotrzeć?

Najkrótsza trasa z Warszawy do Stambułu liczy 2 tysiące kilometrów. Jeśli więc jechać do Turcji samochodem, trzeba brać pod uwagę długą podróż i wysokie koszty przejazdu. Można wybrać się tam również autokarem albo autobusami czy pociągami z kilkoma przesiadkami. Wtedy cena za przejazd sięgnie kilkuset – 200-400 – złotych w jedną stronę (najtaniej przez Ukrainę). Trzeba dysponować jednak dużą ilością czasu, aby pozwolić sobie na kilka przesiadek po drodze.

Najwygodniejszym natomiast środkiem transportu jest bez wątpienia samolot, a – co ważne – w chwili obecnej nawet ci drożsi przewoźnicy wychodzą do swoich klientów z ofertą promocyjną. Dlatego jeśli będzie się wytrwale odwiedzało stronę linii lotniczych takich jak na przykład LOT, w ramach cotygodniowej akcji „Szalone Środy” można trafić na bilety do Stambułu za 300-400 zł w obie strony. Innym sposobem jest przelot liniami takimi jak Wizzair do Burgas w Bułgarii i stamtąd autokarem bezpośrednio do Istambułu (koszt autobusu to ok. 100-120 zł w jedną stronę).

Wjazd na teren Turcji wymaga wizy. Można ją kupić na przejściu granicznym. Koszt (na rok 2012): 15 euro / 20 USD.


Pamiętaj o mapie

W Stambule trudno się odnaleźć. Nie tylko dlatego, że jest ogromny, ale przede wszystkim ze względu na plątaninę ulic, które wychodzą skąd chcą, dążą, gdzie chcą i wcale nie muszą docierać w to miejsce, którego byśmy się spodziewali. Wygląda to mniej więcej tak: wchodząc w nie tę ulicę, co trzeba, nie można mieć pewności, że dojdzie się do tej samej prostopadłej ulicy, do której by się doszło, idąc ulicą teoretycznie równoległą. Co więcej, miasto leży na wielu wzgórzach, więc cały czas idzie się albo w górę, albo w dół. Zabłądzić jest niesamowicie łatwo, dlatego wyposażyć warto się w rzecz lekką, a praktyczną – w mapę. Jeśli planuje się poruszać po Stambule raczej komunikacją miejską niż na piechotę, pomysł z nabyciem mapy komunikacji miejskiej (choćby w stacji metra) też jest całkiem dobry.


Język turecki

Jeśli nigdy wcześniej nie miałeś do czynienia z językiem tureckim, wiedz, że łatwo się w nim nie porozumiesz. To język pochodzący z zupełnie innej rodziny językowej niż nasza. Tak jak język polski należy do języków indoeuropejskich, tak turecki jest reprezentantem rodziny uralsko-ałtajskiej. Co to oznacza? Głównie to, że tureckie słowa nie są do niczego podobne. Nawet słów „tak” i „nie” trudno się nauczyć. W odróżnieniu od języków europejskich, są one bowiem dwusylabowe i brzmią: „evet” i „hayir”. Nauka nie przychodzi więc łatwo.

Jadąc do Stambułu, można spodziewać się, że wielu ludzi będzie mówiło po angielsku, nigdy jednak nie należy przesadzać z optymizmem. I, co więcej, po prostu wypada nauczyć się kilku słów tureckich. Jakich?

Oto mini-słowniczek, przydatny podczas wyjazdu:
 
– Dzień dobry – günaydın
– Dobry wieczór – iyi akşamlar
– Do widzenia – görüşürüz
– Cześć – merhaba / salam
– Dziękuję / Dziękujemy – teşekkür ederim / teşekkür ederiz
– Tak – evet
– Nie – hayir
– Gdzie – nerede
– Skąd jesteś? – neredesin?
– Polska – Polonia
– Nie mówię po turecku – türkçe bilmiyorum
– Cena – fiyat
– Jedzenie – yemek
– Woda - su
– Herbata - çay
– Kawa – kahve
– Brak – yok
– Wczoraj – dün
– Dzisiaj – bugün
– Jutro – yarın
– Rano – sabah
– Wieczór – akşam
– Bardzo pięknie – çok güzel
– Namiot – çadır
– Cyfry i liczby:  

            1 – bir
            2 – iki
            3 – üç
            4 – dört
            5 – beş
            6 – altı
            7 – yedi
            8 – sekiz
            9 – dokuz
           10 – on
    
Porozumiewanie na migi też jest skuteczne – Turcy bardzo chętnie nawiązują kontakt i robią wszystko, aby móc się porozumieć.


Ceny

Walutą obowiązującą w Turcji jest lira turecka, „grosze” zaś to kurusze. 1 lira jest prawie dwa razy droższa od złotówki, jeśli więc koniecznie chce się przeliczać waluty podczas pobytu w Istambule (tak naprawdę lepiej tego nie robić), trzeba ceny mnożyć razy dwa.

Cała Turcja nie jest tania, Stambuł natomiast jest raczej drogi. Bardzo wysokie są ceny paliwa, komunikacja miejska również nie należy do najtańszych, zwłaszcza że aby dojechać w określone miejsce, często trzeba się przesiadać, a każde wejście do środka transportu wymaga osobnego biletu. W wyjątkowych sytuacjach można przemieszczać się taksówkami, te bowiem zachowały jeszcze rozsądne ceny, niemniej jednak absolutnie nie powinno się pozwolić zawieźć taksówkarzowi gdziekolwiek bez uprzedniego ustalenia kwoty. Najpierw trzeba uzgodnić cenę, a dopiero potem wsiadać do taksówki. Najlepiej jeśli w negocjacjach pomoże nam Turek – wtedy cena będzie może nieco niższa od standardowej turystycznej (w Turcji obowiązują często dwie ceny – jedna dla rodaków i jedna dla turystów)

Ceny jedzenia są różne. Najtańsze są kebab z kurczaka oraz lahmacun (2-3 TL). Bardzo drogi jest natomiast ser. Za dużą butelkę wody mineralnej płaci się średnio 1 TL (w supermarketach bywa dwa razy taniej), podobnie za szklankę herbaty. Zwykła kawa, nescafe, kosztuje ok. 3 TL.


Tekst i foto: Anna Szczepanek

Dodatkowe media
Zdjęcia: 
Wnętrze - Hagia Sofia

Lokalizacja

Przeglądanie tej mapy wymaga Javascript.